Nega - Sink, tłumaczenie
Zniekształcona odwrotna proporcja i spirala
[...co to za miejsce ?]
Pewnie spadłem w miejsce upadku
Przybyły po walce napływ nudności zapomnienia, prawda ?
[Zraniony nie jesteś pełen nienawiści]
Co chcesz robić od momentu utraty siebie ?
Spalone ciało od ognia jest tylko iluzją
[Jestem słabym człowiekiem ?]
I [hipokryzja] upadłej, rozdzielonej, brzydkiej miłości
Pragnienie przełamania drżącej samodyscypliny
Widzę przed i z tyłu i z prawej i lewej, pogrążając się w tej [ciemności]
Tańcząca w powietrzu, stłumiona, zawieszona przyczyna pułapką zbyt dużej zmysłowości
------Pytam siebie wciąż------
Kim jesteś ty, który pokochasz ? Kim jesteś ty, który jesteś potrzebny ?
Zostałeś zdradzony Zostałeś bardzo zraniony
Już nikogo nie pokochasz Nie jesteś w stanie nikogo zranić
Bezwartościowe życie potwora Odklejony [człowiek] od skóry
[Chodź... niech zrzucona skóra się odrodzi]
Odgłos łyku miodu, pobłażliwie szydzących świń
Jak pokochać ?
[Fizyczne odrzucenie]
Jesteś bardzo zabawnie brzydka, dlatego śmieje się
W końcu jesteś bardzo brudną świnią
Nawet skrzywdzony [Ty] pomyśl znowu...
Co chcesz robić od momentu utraty [siebie] ?
Spalone ciało od ognia jest tylko iluzją
Płacząca, grzeszna noc, wypełniona dzisiejszą pełnią księżyca
Wychodzące szaleństwo instynktownie krzyczy
Opuszczony z dnia na dzień, trzyma się patrząc wstecz z żalem
Codziennie nosząc kajdany, do zobaczenia [jutro]
A może kiedyś znikną
Zatopiony w morzu odpadów...
wtorek, 29 grudnia 2015
piątek, 25 grudnia 2015
Perestroika - F.O.P
Perestroika - F.O.P, tłumaczenie
Perestroika jest alter ego Negi
Proszę powiedz mi dlaczego narodziłem się tutaj, jest jakiś powód ?
Nie potrafię ujrzeć prawdy ponieważ ból zasłania mi widok
Prawda w twoich rękach, którą mogłem zawsze widzieć
Pomyślałem, samobójstwo, ponieważ nie mogę znieść bólu
Samobójstwo nigdy nie zabierze cię do nieba [Gdzie jestem ?]
Nawóz bólu...
Ale nie potrafię znaleźć powodu do życia Oh cholera
Próbując znaleźć znaczenie by żyć, wykrzykuję ból i cierpienie
Nowy ból narodził się wraz z tym
Znowu pomyślałem samobójstwo
Samobójstwo nigdy nie zabierze cię do nieba [Gdzie jestem ?]
Nawóz bólu...
Samobójstwo nigdy nie zabierze cię do nieba [Gdzie jestem ?]
Głos światła...głos
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Proszę, powiedz mi
Ale nie potrafię znaleźć powodu do życia Oh cholera
Próbując znaleźć znaczenie by żyć, wykrzykuję ból i cierpienie
Znaczenie tego osłabnięcia, ten świat i ty
Nie chwiej się już więcej. Poza bólem do ,,WOLNOŚCI"
Ptrafię latać, osłabiony z bólu [Nie powstrzymasz!]
Głos bólu
Ptrafię latać, osłabiony z bólu [Nie powstrzymasz!]
Przejdź do światła ciemności, odleć
Perestroika jest alter ego Negi
Proszę powiedz mi dlaczego narodziłem się tutaj, jest jakiś powód ?
Nie potrafię ujrzeć prawdy ponieważ ból zasłania mi widok
Prawda w twoich rękach, którą mogłem zawsze widzieć
Pomyślałem, samobójstwo, ponieważ nie mogę znieść bólu
Samobójstwo nigdy nie zabierze cię do nieba [Gdzie jestem ?]
Nawóz bólu...
Ale nie potrafię znaleźć powodu do życia Oh cholera
Próbując znaleźć znaczenie by żyć, wykrzykuję ból i cierpienie
Nowy ból narodził się wraz z tym
Znowu pomyślałem samobójstwo
Samobójstwo nigdy nie zabierze cię do nieba [Gdzie jestem ?]
Nawóz bólu...
Samobójstwo nigdy nie zabierze cię do nieba [Gdzie jestem ?]
Głos światła...głos
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Hej Boże, powiedz mi dlaczego
Proszę, powiedz mi
Ale nie potrafię znaleźć powodu do życia Oh cholera
Próbując znaleźć znaczenie by żyć, wykrzykuję ból i cierpienie
Znaczenie tego osłabnięcia, ten świat i ty
Nie chwiej się już więcej. Poza bólem do ,,WOLNOŚCI"
Ptrafię latać, osłabiony z bólu [Nie powstrzymasz!]
Głos bólu
Ptrafię latać, osłabiony z bólu [Nie powstrzymasz!]
Przejdź do światła ciemności, odleć
środa, 11 listopada 2015
Kyo - Room 304, tongue and night
Z uśmiechem na twarzy, z płynącymi łzami, nóż na nadgarstku
Głos w który wierzę, kłamliwy chichot chorej ofiary
Patrząc na to i płacząc, czerwony płyn, płynący przez koryto i naczynie
Niemożliwe do odcięcia, nawet jeśli to życie chorej ofiary
Pozwólmy tej ranie być głębszą, głębszą, głębszą, kolorującą biały pokój na czerwono
Ofiara nie miała języka
Bez świateł, zamknięty, jeden poranek dwunastolatka
Zwykłem być, wegetariańskim kotkiem, zwykłem być rzadkością
Matko, ojcze, pozwólcie tej ranie być głębszą, głębszą, głębszą, kolorującą czerwienią
Związany w tłumie, poczucie izolacji, niemożność zrobienia czegokolwiek
Jutro już nie nadejdzie, noc szesnastolatka
Bojący się nocy, noc jest zimna, tłum wszystkich nocy, utopiony w nocy
Jutro już nie nadejdzie, wiosna szesnastolatka
Bądź cicho, zamknij oczy, myśli o twarzy ojca i matki
Nie ważne ile razy się śmieję, płacz zawsze wraca
Żegnaj zimna nocy wysychających łez, cięcie nadgarstka
Jutro już nie nadejdzie, noc szesnastolatka
sobota, 7 listopada 2015
Paranoid≠circuS - Kemonomichi
Paranoid≠circuS - Kemonomichi, tłumaczenie
Zniszczenie
Ja wciąż nic nie wiem
Oddzielony, smutny świat podąża za dziwnym światłem, oświetlającym czarną ciemność
Kwitnący w nietrwałości, przed zniekształceniem
Słabnący księżyc pomalowany na czerwono
Lekka, płynna, ciepła, nocna mgła nosi iluzję niebieskiego światła
Rozerwane okrucieństwo, przed zniekształceniem
Czy ktoś to rozumie ? Zrozumie ?
Ktoś...
Idący szlak zwierząt
W rękach maluje zdjętą ludzką skórę
Śmiejąc się, rzucam płacząc, piękne, powtarzające się wspomnienia
Blokada upadku
Czy ktoś to rozumie ? Zrozumie ?
Ktoś...
Lecz ja wciąż
Idący szlak zwierząt, zdjętą ludzką skórę
Maluje w rękach
Już nie rozumiem tych płatków
Nawet zapachu koloru
Czy nawet tego piękna...
Idący szlak zwierząt
W rękach maluje zdjętą ludzką skórę
Śmiejąc się, rzucam płacząc, piękne, powtarzające się wspomnienia
Blokada upadku
Zniszczenie
Ja wciąż nic nie wiem
Oddzielony, smutny świat podąża za dziwnym światłem, oświetlającym czarną ciemność
Kwitnący w nietrwałości, przed zniekształceniem
Słabnący księżyc pomalowany na czerwono
Lekka, płynna, ciepła, nocna mgła nosi iluzję niebieskiego światła
Rozerwane okrucieństwo, przed zniekształceniem
Czy ktoś to rozumie ? Zrozumie ?
Ktoś...
Idący szlak zwierząt
W rękach maluje zdjętą ludzką skórę
Śmiejąc się, rzucam płacząc, piękne, powtarzające się wspomnienia
Blokada upadku
Czy ktoś to rozumie ? Zrozumie ?
Ktoś...
Lecz ja wciąż
Idący szlak zwierząt, zdjętą ludzką skórę
Maluje w rękach
Już nie rozumiem tych płatków
Nawet zapachu koloru
Czy nawet tego piękna...
Idący szlak zwierząt
W rękach maluje zdjętą ludzką skórę
Śmiejąc się, rzucam płacząc, piękne, powtarzające się wspomnienia
Blokada upadku
Paranoid≠circuS - BoXX-D-
Paranoid≠circuS - BoXX-D-, tłumaczenie
Live
Pudełko marzeń
Białe niebo, więzienny pokój, rozbrzmiewający krzyk
Licząc już od trzech dni, te słowa ,,do zobaczenia jutro"
Dlaczego ?
Co to za miejsce ?
Jakiś błąd ?
Czy to zły sen ?
Śmiejąc się, mama powiedziała, że to kłamstwo
Chcę jeszcze trochę żyć
Będę tutaj
Czy jestem egoistą ? Czyż nie jestem dzieckiem ?
Chcę jeszcze trochę żyć
Proszę, nie zamieniaj mnie
Lecz mama krzyczy rozpadającym się głosem
Już nie przyjdzie
Wciąż pamiętam to ciepło
Jestem już śpiący
Śniąc... odrobina nieba
Zawołał mnie głos upadającego popiołu
Obserwuj mnie...
Jeszcze jeden raz, powiedz moje imię
Śniąc... sen staje się prawdziwy
Zawołał mnie głos upadającej wody
Obserwuj mnie...
Ja, naprawdę biegnę
Przynajmniej proszę o ostatnią ciemną miłość matki
Witając się w ramionach
Upadam, staje się ciemny
Palące wspomnienia
Mama wciąż jeszcze przychodzi w świadomości
Długo oczekiwana
My nie musimy się narodzić by stać się [ ]
Live
Pudełko marzeń
Białe niebo, więzienny pokój, rozbrzmiewający krzyk
Licząc już od trzech dni, te słowa ,,do zobaczenia jutro"
Dlaczego ?
Co to za miejsce ?
Jakiś błąd ?
Czy to zły sen ?
Śmiejąc się, mama powiedziała, że to kłamstwo
Chcę jeszcze trochę żyć
Będę tutaj
Czy jestem egoistą ? Czyż nie jestem dzieckiem ?
Chcę jeszcze trochę żyć
Proszę, nie zamieniaj mnie
Lecz mama krzyczy rozpadającym się głosem
Już nie przyjdzie
Wciąż pamiętam to ciepło
Jestem już śpiący
Śniąc... odrobina nieba
Zawołał mnie głos upadającego popiołu
Obserwuj mnie...
Jeszcze jeden raz, powiedz moje imię
Śniąc... sen staje się prawdziwy
Zawołał mnie głos upadającej wody
Obserwuj mnie...
Ja, naprawdę biegnę
Przynajmniej proszę o ostatnią ciemną miłość matki
Witając się w ramionach
Upadam, staje się ciemny
Palące wspomnienia
Mama wciąż jeszcze przychodzi w świadomości
Długo oczekiwana
My nie musimy się narodzić by stać się [ ]
piątek, 23 października 2015
Nega - Pray
Nega - Pray, tłumaczenie
Poszukując śladu snu
Wiem, że nic się nie zmieniło
Szukaj mnie teraz
Nie znajdziesz
Teraz...
Całkowicie zmieniłem wygląd
Nie widzę swojego odbicia we wspomnieniach
Nawet ukrywam czarne pióro
Niezmywalny cień [potwora]
Nawet tak bardzo zbrudzone czarne serce
Tylko o twoje szczęście
Modli się...
Poszukując śladu snu
Wiem, że nic się nie zmieniło
Szukaj mnie teraz
Nie znajdziesz
Teraz...
Całkowicie zmieniłem wygląd
Nie widzę swojego odbicia we wspomnieniach
Nawet ukrywam czarne pióro
Niezmywalny cień [potwora]
Nawet tak bardzo zbrudzone czarne serce
Tylko o twoje szczęście
Modli się...
sobota, 17 października 2015
Nega - Vanitas vanitatum & Omnia vanitas
Nega - Vanitas vanitatum
Wciąż czuję pustkę życia
Klepsydra się rozpada
Za urojoną [miłością] podąża drżąca chciwość
Niczym zgniłe [jabłko]
Agonia
Nie mogę wrócić
Lecz nie mam nadziei
Dlaczego się urodziłem ?
Awaria
Nie mogę się zatrzymać
Lecz wiem, że to źle
Dlaczego to powtarzam ?
~
Nega - Omnia vanitas
Życie, śpiewanie
Miłość, pragnienie, wszystko i cokolwiek
Wszystko jest urojeniem
Dlaczego żyję ?
Dlaczego śpiewam ?
Wracają spirale urojonych pytań
~
Vanitas vanitatum et omnia vanitas ( marność nad marnością wszystko jest marnością)
Omnia vanitas
Vanitas vanitatum
Wciąż czuję pustkę życia
Klepsydra się rozpada
Za urojoną [miłością] podąża drżąca chciwość
Niczym zgniłe [jabłko]
Agonia
Nie mogę wrócić
Lecz nie mam nadziei
Dlaczego się urodziłem ?
Awaria
Nie mogę się zatrzymać
Lecz wiem, że to źle
Dlaczego to powtarzam ?
~
Nega - Omnia vanitas
Życie, śpiewanie
Miłość, pragnienie, wszystko i cokolwiek
Wszystko jest urojeniem
Dlaczego żyję ?
Dlaczego śpiewam ?
Wracają spirale urojonych pytań
~
Vanitas vanitatum et omnia vanitas ( marność nad marnością wszystko jest marnością)
Omnia vanitas
Vanitas vanitatum
środa, 14 października 2015
Nega - Munashiki "sei" no guui ≒ "shi" no shin'i
Nega - Munashiki, tłumaczenie
Munashiki PV
Munashiki live
[Żegnaj... ukochany człowieku] dźwigam twoje martwe zwłoki
Lata płyną od tamtego czasu. Spotkałem zreinkarnowaną duszę
Wymazane z pamięci poprzednie życie. Cenne błędy jak i [miłość]
Czy chciwa ofiara wraca do łona ? Poczęcie z [miłości] czy [nienawiści]
Nie można wybrać. Powtarzanie [grzechu] czy [smutku] ?
Nawet niewybaczalna [miłość]. Spotkanie topnieje w nicości
Bez wpływowe życie. Urodzony potrzebuje pomocy
Kiełkujące ego serca narodzonego [dziecka]
Matka udając, że nie zna wolności znowu powtarza błędy
Pomylone i [właściwe] tworzenie hierarchii wartości
Rany na sercu nie znikają [w imię sprawiedliwości]
Niechciane [życie], nieprzewidywalny [los]
Pragnienie zostało stłumione, wkrótce poznasz znaczenie [rozpaczy]
Egiostyczne myślenie, wkrótce poznasz znaczenie [samotności]
Niewidoczne jutro, wkrótce poznasz znaczenie [lęku]
Pierwsze uczucie ciepła, znaczenie [miłości]...
Ulotny, trzepoczący sen niczym nieskończone niebieskie niebo
We śnie, teraz senny ty
Lśniąca miłość również jest ulotna, w tym nieskończonym wszechświecie
Teraz to twoja nieskończona miłość, odkupienie
miłość + seks = ofiara
niebo ≠ piekło
błogosławieństwo × sprzeciw = pustka
nadzieja ≒ rozpacz
Urojone niebo, tracę limit pustych uczuć, nie chcę tego powtarzać
[Żegnaj... ukochany ja] nawet nie warto już żyć
Zbyt wiele widziałem dobra, w [rzeczywistości] to ciało jest brudne
Topniejąca, płynąca nicość, niewybaczalny [ja]
Rzeźbiący, pomocny głos, nawet ty, płaczesz w oddali
Nicość topnieje w zapomnieniu, nawet niewybaczalny [grzech]
I powtarzam ponownie...
Wiecznie drżę w marności
Dlaczego ludzie kochają, czy rany nie powodują łez ?
Dlaczego ludzie się nienawidzą, czy cierpienie nie powoduje łez?
Dlaczego ludzie zabijają, czy smutek nie powoduje łez ?
Dlaczego ludzie się zabijają nawzajem, czy błędy się nie powtarzają ?
Stracone [życie], inny [los], nie można uciec przed [przeznaczeniem]
Powtarzam aż do śmierci
Munashiki PV
Munashiki live
[Żegnaj... ukochany człowieku] dźwigam twoje martwe zwłoki
Lata płyną od tamtego czasu. Spotkałem zreinkarnowaną duszę
Wymazane z pamięci poprzednie życie. Cenne błędy jak i [miłość]
Czy chciwa ofiara wraca do łona ? Poczęcie z [miłości] czy [nienawiści]
Nie można wybrać. Powtarzanie [grzechu] czy [smutku] ?
Nawet niewybaczalna [miłość]. Spotkanie topnieje w nicości
Bez wpływowe życie. Urodzony potrzebuje pomocy
Kiełkujące ego serca narodzonego [dziecka]
Matka udając, że nie zna wolności znowu powtarza błędy
Pomylone i [właściwe] tworzenie hierarchii wartości
Rany na sercu nie znikają [w imię sprawiedliwości]
Niechciane [życie], nieprzewidywalny [los]
Pragnienie zostało stłumione, wkrótce poznasz znaczenie [rozpaczy]
Egiostyczne myślenie, wkrótce poznasz znaczenie [samotności]
Niewidoczne jutro, wkrótce poznasz znaczenie [lęku]
Pierwsze uczucie ciepła, znaczenie [miłości]...
Ulotny, trzepoczący sen niczym nieskończone niebieskie niebo
We śnie, teraz senny ty
Lśniąca miłość również jest ulotna, w tym nieskończonym wszechświecie
Teraz to twoja nieskończona miłość, odkupienie
miłość + seks = ofiara
niebo ≠ piekło
błogosławieństwo × sprzeciw = pustka
nadzieja ≒ rozpacz
Urojone niebo, tracę limit pustych uczuć, nie chcę tego powtarzać
[Żegnaj... ukochany ja] nawet nie warto już żyć
Zbyt wiele widziałem dobra, w [rzeczywistości] to ciało jest brudne
Topniejąca, płynąca nicość, niewybaczalny [ja]
Rzeźbiący, pomocny głos, nawet ty, płaczesz w oddali
Nicość topnieje w zapomnieniu, nawet niewybaczalny [grzech]
I powtarzam ponownie...
Wiecznie drżę w marności
Dlaczego ludzie kochają, czy rany nie powodują łez ?
Dlaczego ludzie się nienawidzą, czy cierpienie nie powoduje łez?
Dlaczego ludzie zabijają, czy smutek nie powoduje łez ?
Dlaczego ludzie się zabijają nawzajem, czy błędy się nie powtarzają ?
Stracone [życie], inny [los], nie można uciec przed [przeznaczeniem]
Powtarzam aż do śmierci
sobota, 10 października 2015
Nega - Spiral staircase
Nega - Spiral staircase, tłumaczenie
Wciąż zawiłe myśli niejasnych odpowiedzi
Znikające pozostałe grzechy, trzymane w dłoni
Widzę obraz świata, idąc po spiralnych schodach
Do świata w którym ciebie nie ma, wnoszę me niepełnosprawne serce
Nie potrafię stwierdzić, czy moje odbicie w lustrze jest czarne czy białe
W tym świecie ciemności wspomnienia, które mi dałaś, barwią się na czarno
Deszcz ślepoty
Płaczę
Niebo sprzeczności
Nie widzę
Iluzje i marzenia
Wszystko
Kłamstwa i prawdy
Zniekształcona rzeczywistość
Głos
Ukryty grzech
Nawet kara
Nawet te zwłoki
Nawet serce
Umierają niknąc
Nie powrócę do czasu kiedy tylko płakałem
Stają się popiołem... stają się niczym... dni, kiedy byłem z tobą
Tańczące na wietrze mgliste wspomnienia
Wszystko jest w ciemności...
Ponieważ nie znalazłam kanji mogą zaistnieć niewielkie błędy
Wciąż zawiłe myśli niejasnych odpowiedzi
Znikające pozostałe grzechy, trzymane w dłoni
Widzę obraz świata, idąc po spiralnych schodach
Do świata w którym ciebie nie ma, wnoszę me niepełnosprawne serce
Nie potrafię stwierdzić, czy moje odbicie w lustrze jest czarne czy białe
W tym świecie ciemności wspomnienia, które mi dałaś, barwią się na czarno
Deszcz ślepoty
Płaczę
Niebo sprzeczności
Nie widzę
Iluzje i marzenia
Wszystko
Kłamstwa i prawdy
Zniekształcona rzeczywistość
Głos
Ukryty grzech
Nawet kara
Nawet te zwłoki
Nawet serce
Umierają niknąc
Nie powrócę do czasu kiedy tylko płakałem
Stają się popiołem... stają się niczym... dni, kiedy byłem z tobą
Tańczące na wietrze mgliste wspomnienia
Wszystko jest w ciemności...
Ponieważ nie znalazłam kanji mogą zaistnieć niewielkie błędy
piątek, 18 września 2015
Nega - Nightmare
Nega - Nightmare tłumaczenie
,,Wieczny sen" zaprasza... Uczucie głębokich ran
kołysanie...
kołysanie...
Ciężar emocji sprawia, ze drżę... zamknięte oczy
-Opierające się czarne stado owiec-
Niebo zaczęło się topić, zniszczone słońce
Pływające ryby toną w morzu krwi...
raz... dwa... trzy... STRACH
Boże... obudź mnie !!
Gdzie jest to miejsce ? Kim jestem ?
To jest sen czy rzeczywistość ? Co widzę ?
W całkowitej ciemności
upadam...
upadam...
upadam...
Na ,,dno" otchłani...
Dlaczego...? Mam przed oczami twój nikły śmiech...
Twój zapach... twój głos... przytulam twoje ,,tak"...
Ponownie... dlaczego zniknęłaś ?
Gdzie jest to miejsce ? Kim jestem ?
To jest sen czy rzeczywistość ? Co widzę ?
W całkowitej ciemności
upadam...
upadam...
Upadłem w otchłań, ,,tym" jest to miejsce
Budzę się rano w bezdusznej, pędzącej ,,straconej rzeczywistości"
Melancholijny deszcz spływa po policzku
Nie ma ciebie w koszmarze "rzeczywistości"
Nega - Nightmare live
Jakby ktoś poszukiwał starszej wersji piosenki można ją znaleźć tutaj
,,Wieczny sen" zaprasza... Uczucie głębokich ran
kołysanie...
kołysanie...
Ciężar emocji sprawia, ze drżę... zamknięte oczy
-Opierające się czarne stado owiec-
Niebo zaczęło się topić, zniszczone słońce
Pływające ryby toną w morzu krwi...
raz... dwa... trzy... STRACH
Boże... obudź mnie !!
Gdzie jest to miejsce ? Kim jestem ?
To jest sen czy rzeczywistość ? Co widzę ?
W całkowitej ciemności
upadam...
upadam...
upadam...
Na ,,dno" otchłani...
Dlaczego...? Mam przed oczami twój nikły śmiech...
Twój zapach... twój głos... przytulam twoje ,,tak"...
Ponownie... dlaczego zniknęłaś ?
Gdzie jest to miejsce ? Kim jestem ?
To jest sen czy rzeczywistość ? Co widzę ?
W całkowitej ciemności
upadam...
upadam...
Upadłem w otchłań, ,,tym" jest to miejsce
Budzę się rano w bezdusznej, pędzącej ,,straconej rzeczywistości"
Melancholijny deszcz spływa po policzku
Nie ma ciebie w koszmarze "rzeczywistości"
Nega - Nightmare live
Jakby ktoś poszukiwał starszej wersji piosenki można ją znaleźć tutaj
niedziela, 13 września 2015
Nega - [ - ]
~Nega - ~
Wymiotuję...
Niemoralny głos jutra
Tak, kwadratowe, namalowane niebo
Budzące płacz marzenie, które upadło z wysoka
Śmiejące się jutro przysięga śpiew zgniłego serca
,,Bez znaczenia..."
Bezwzględna rzeczywistość
Owady śpiewają pełzając po ziemi
Lot na niebie z rozpoztartymi skrzydłami
Niebo wysokie i szerokie...
Kolor czystego kwiatu jest niczym skrzydło
Razem z ,,tobą" mogłeś iść do nieba
Rozpostarte skrzydła na nieskończonym niebie
Widziałem jak motyl staje się snem
trzepotanie trzepotanie trzepot
Płatek opada śmiertelnym tańcem
Opada... opada... Wcześniejszy upadł do niepokojącego, czarnego lasu
Widziałem ludzkie serca miażdżone niezliczoną ilość razy
zniszczenie, czaszka, samobójstwo, zwłoki, zepsucie
Czy to za mało ?
Szaleńcza samotność, nieufność w stadzie współistniejących owadów
Podczas głównego dźwięku i bałaganu
Kpina zaczyna wspólny żer
przestępstwo, samodyscyplina, trudności, poświęcenie, napawanie się czyimś nieszczęściem to hipokryzja
kielich goryczy, niekompetencja, mimika, żałosne...
Zbyt okrutne, piękne obrazy
Taka jest rzeczywistość
Owady się śmieją pełzając po ziemi
,,Głupotą jest nie mieć skrzydeł..."
Piękne niebo...
Moja egzystencja jest bezwartościowa
Widziałem ,,twoją" rękę we śnie...
Rozpostarte skrzydła na nieskończonym niebie
Taneczny upadek pięknej wiosny
Spójrz...
trzepotanie, trzepotanie, trzepot
Upuszczone skrzydła, bezsensowne kwitnięcie
Uwolnione z upadku nieskończone niebo
Motyl, który stał się snem znika
Spójrz...
kołysanie, kołysanie, zamienisz się w pazia królowej ?
Jutro namaluję głos ,, "
sobota, 12 września 2015
Nega - MMFP
~Nega - MMFP~
[Ludobójstwo]
Pełzające dno podświadomości
Pobudzona wtyczka wkręca się instynktownie
Czując zgniły zapach śmierci dryfuję na granicy
Przyjemność i zmiana, zdmuchnięte ,,krew=życie"
Piękna, czerwona, basenowa fontanna
Pamiętam pobudzone wyrazy twarzy umierających
Mętna wymiotująca erekcja
Odcięte genitalia się krzyżują Nekrofilia
Krew jest bezcelowa
Pięknie udekorowane oko
Jeśli przekroczysz śmierć
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla przyjemności
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla pokoju
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla predylekcji
Dziwne owoce i taniec życia się rozłączają
Krew jest ofiarą
Wyrwane w nieładzie piękne, gwałtownie kwitnące róże
Krew myjąca białą skórę, podobnie jak biały kwiat
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla przyjemności
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla pokoju
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla przeszłego piękna
Biała skóra, która unosi się w świeżej krwi
Tonę w ,,instynkcie" zamkniętych, przebudzonych emocji
To nie tak, że ,,ludzie" są ,,ludźmi" ,,człowieczeństwa"
Wciąż rosnące czarne pióro
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla pokoju
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla predylekcji
Dziwne owoce i taniec życia się rozłączają
Krew jest ofiarą
Wyrwane w nieładzie piękne, gwałtownie kwitnące róże
Krew myjąca białą skórę, podobnie jak biały kwiat
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla przyjemności
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla pokoju
Masowe morderstwo [ludobójstwo] dla przeszłego piękna
Biała skóra, która unosi się w świeżej krwi
Tonę w ,,instynkcie" zamkniętych, przebudzonych emocji
To nie tak, że ,,ludzie" są ,,ludźmi" ,,człowieczeństwa"
Wciąż rosnące czarne pióro
~
Wiem, że moje tłumaczenie jest mało profesjonalne, jednak w internecie nie można znaleźć nawet angielskich wersji. Chciałam jedynie zrozumieć co słucham. Mam nadzieję, że komuś również się przydadzą i pomogą docenić kunszt Jin'a :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)